Żyję prawie jak David, mój ziomal z Londynu. Trochę za dużo piję, za dużo palę. W piątek spędziłem sympatyczny wieczór z koleżanką a w sobotę urwał mi się film (nie pamiętam momentu powrotu do domu).
Tęsknię za normalnością.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)








Brak komentarzy:
Prześlij komentarz